kafel #25


#25 jest wyjątkowo łatwo dostępny. Dba o siebie. Pachnie. Jesteś na jego terenie, więc stara się ze wszystkich sił, żebyś go zauważyła. Choć stoi przy ścianie w bezruchu, ciągle na ciebie patrzy. Nie przypadł ci do gustu jego szlif? Nie szkodzi. Może twoją uwagę przyciągnie dekor. Nudzi cię zielony? Czerwony z pewnością uwielbiasz! Minęłaś ścianę? Cóż, pewnie spojrzysz na posadzkę. Za nic ma niekonsekwencję, mieszanie stylów. Gdy skoncentrujesz się na wycinku, który ci się podoba, jest przecież w porządku. Number 25 użyje jakiejkolwiek techniki, żeby cię zwabić. A jak nie ciebie, to inną. To właściwie nie ma dla niego większego znaczenia.

Jak to u nich bywa, jego królową jest wypukłość. Wielokrotnie ją testuje. Dekory ściągnął od #15.  Posadzkę przykrywa wycieraczką, żeby mieć na zapas jakiegoś asa w rękawie.












Wrocław | Nowowiejska

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.