kafel #19


Piwo, oranżada i woda sodowa. Butelkowe kolory kafla #19 są jak połączenie goryczki, młodzieńczej słodyczy i lekkiego nadęcia podgazowanego sukcesem. Niby z przeszłości, ale bliskie. Doprawisz je słońcem, a będą mienić się soczystymi odcieniami. Potraktujesz cieniem - przygnębią. Kto wie, co się stanie? Może wślizgniesz się z nimi do miejsca, gdzie znów wypijesz to swoje pierwsze piwo, zagrasz w kapsle od oranżady kupionej w sklepiku za 40 groszy. Albo raczej połkniesz haust wody sodowej i poczujesz to nieprzyjemne buzowanie bąbelków w nosie.

Czemu nie spróbować? Nawet gdyby miałoby to sens taki jak mówienie do Włochów po hiszpańsku.









Wrocław | Bujwida

 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.