kafel #7


Ojcowie parkujący fordy na krzywych krawężnikach, długowłose dziewczyny noszące palety, białe materace, pakunki w reklamówkach rozpadających się pod ciężarem zawartości, podtrzymywane nogą samozamykające się drzwi. Słońce.

Wrześniowy ruch wzbija uleżały w kamienicach kurz, a dla oczu przechodniów otwierają się wnętrza klatek schodowych. Chłodny powiew, za nim pomazane ściany, podrdzewiałe poręcze z przypiętymi stalowymi linkami rowerami i kontrasty takiego na przykład kafla #7.








Wrocław | Barlickiego

 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.