kafel #6


Jest i kafel #6. Z delikatnym wzorem, klasyczny i prosty. Nieekstrawagancki, bez kontrastów, czasem trochę zakurzony. Kobaltowy.

Bez zbędnego przepychu, nie narzuca się mieszkańcom, którzy pewnie całą swoją energię koncentrowaliby i tak na ważniejszych sprawach niż jakiś pstrokaty, pochłaniający uwagę wygląd klatki schodowej. Przechodzili tędy często z zaprzątniętą głową, może wybiegali bez parasola na deszcz, by zdążyć na zajęcia do pobliskich klinik.







Wrocław | Walecznych

 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.