kafel #41



Elementy niezbędne do rozgrywki: aparat, odwaga, otwarta głowa.

Liczba graczy: 1 osoba, czasem zdarzą się 2, ale tam było 4 osób (tu serdeczne pozdrowienia dla rodziny K. :) ).

O kolejności startu decyduje liczba zdjęć w pamięci SD aparatu, którą gracz okazuje na początku rozgrywki.

Na planszy znajduje się pięć rodzajów pól. Pola zielone: zatrzymanie się na nich otwiera drzwi. Pola czerwone: zatrzymanie się na nich oznacza drzwi zamknięte i brak powodzenia akcji. Pola żółte: "pola wyboru", w których gracz musi zdecydować się na jedną z dwóch opisanych w instrukcji dróg, w tym jedną prowadzącą przez tylne drzwi. Gracz trafiając na pole wyboru musi na głos powiedzieć, którą drogę wybiera. Z decyzji nie można się wycofać. Pola niebieskie: "pola aktywności", dające graczowi okazję do rozmowy oraz  niestandardowych działań. Pola neutralne: miejsca 'pewniaki', drzwi z przejrzystą szybką.

Rozgrywka.

Stajesz na polu Start. Rzucasz kostką.

Przesuwasz się do przodu o 5 oczek.

Pole wyboru: żeby przejść na zielone pole i znaleźć kafle, musisz wyrzucić kostką "1" – możesz rzucać 3 razy. Jeśli nie wyrzucisz "1", wracasz na pole Start. Jeśli uda Ci się wyrzucić "1", stajesz na zielonym polu, gdzie robisz zdjęcie. Opcja 2: droga w ciemno. Nie musisz wyrzucić "1", ale też nie masz pewności odkrycia kafli. Możesz za to trafić na czerwone pole. Jeżeli decydujesz się na opcję 2, rzucasz ponownie kostką, a do uzyskanego wyniku dodajesz 2 punkty i o tyle pól do przodu się przesuwasz.

Wybierasz opcję 2. Chce ci się pić i idziesz do osiedlowego zaniedbanego sklepu. Wchodzisz, a wewnątrz zielone pole. Odkrycie. Za regałem dostrzegasz kilka odsłoniętych kafli z kwiatowym dekorem. Dalej kafle pod sufitem. Nabijasz punkty robiąc im zdjęcia. Kupujesz wodę niegazowaną. Pytasz ekspedientki czy był tu sklep mięsny. Ręce drżą ci z ekscytacji.

Znowu rzucasz kostką.










Hubska | Wrocław

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.