kafel #36


Na Zakaukaziu jeździ się pod prąd samochodami w stanie technicznym o krok od złomowania, a we Wrocławiu sprawdza się co kryją korytarze starych wrocławskich kamienic. Zagląda się tu i ówdzie, na przykład wgłąb podwórka, gdzie tylko powietrze hula w dołkach po kałużach, a nad pojedynczą pustą butelką siedzi samotny włóczykij. Tak od razu nie znajduje się czegokolwiek. No chyba, że napotka się ukryte za półkolistym winklem tylne drzwi, to się wchodzi. Ma się dreszcz na plecach. Już się wie co korytarz kryje.









Wrocław | Barlickiego

Podobieństwo z: kafel #8


 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.