kafel #33


#33. Wzór jakby spod igły tatuażysty wychodziły łzy. W graficznej interpretacji, uproszczonych kształtach i nie oczywistych niebieskosciach. Takie, że można zrobić z nich naszyjnik.

Lekko spękana glazura dodaje tu tylko uroku.













2 komentarze:

Prześlij komentarz

 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.