kafel #74 | Jest malowany


Są klatki schodowe, które przechodzą szybką, olśniewającą metamorfozę. W innych od czasu rozpoczęcia remontu przybywa tylko warstw kurzu. Ale istnieją miejsca, gdzie wielkie rzeczy robi się po cichu, z dnia na dzień przesuwając się o krok w stronę celu. Gdzie gospodarze dbają o swój ogródek, bo trzeba. Plewią go systematycznie i doglądają każdego nowego pędu. A jednocześnie działają skromnie. Efekty zrobią hałas.

Ta część Wrocławia

Jedną z najważniejszych ulic wrocławskiego Ołbina jest Nowowiejska. Dawniej  Neudorfgasse, droga do Nowej Wsi Polskiej, obecnie łączy Plac Grunwaldzki z Nadodrzem i wraz z Wyszyńskiego tworzy główne osie osiedla. To właśnie przy przecięciu tych ulic wznosiło się kiedyś wielkie opactwo. Dzisiaj  przychodzi się tutaj z książką, we dwójkę lub z psem, bo jest tu park Tołpy. Rodzice odbierający dzieci z pobliskiej szkoły mijają ustawiony trochę niefortunnie pomnik Ludzi ze znakiem "P" w drodze na lody w knajpce "Maleńka". Jeszcze dalej natknąć się można na pomnik ku czci harcerzy poległych w walce o polskość Wrocławia. Nie dziwi więc nazwa zaczynającej się w pobliżu ulicy Walecznych.

Mówi się, że to dobra ulica do zamieszkania. Jest spokojnie i na tyle czysto, że znajdującą się nieopodal Barlickiego, mimo licznych podobieństw (przebiegu po łuku, podobnego czasu powstania i zdecydowanej większości kamienic w zabudowie), można by wziąć za część innego miasta. Wszystko jest wystarczająco dobre. Toteż przechodząc tędy nie spodziewam się remontów.

Tym razem jest inaczej. 

Jest ciepłe popołudnie. Właśnie wchodzę do kamienicy mijając pracownika ekipy budowlanej stojącego na rusztowaniu.

Pozwólcie, że Was oprowadzę:



Zadbany ogródek

Tu jest pięknie. Idealnie zachowane kafle i wzór przy suficie. Ledwo się rozglądam zanim spotykam kobietę. Zaczepiam ją i z zachowaniem odległości pytam skąd taki pomysł na wnętrze, kto za tym stoi. Kładzie rozłożoną dłoń tuż pod obojczykami i na moment opuszcza skromnie wzrok. Nie mogłam trafić lepiej. Rozmawiamy o finansowaniu i ścianie, która miękką linią schodzi w kierunku piwnicy. Jest na niej namalowany wzór z kafli. Praktycznie taki sam, z zachowaniem odpowiednich kolorów. 

- Sąsiad wyciął szablon, razem malowaliśmy. Już dawno marzyłam o remoncie klatki schodowej. To nasze dzieło. Chcieliśmy zadbać o detale. Wzór przy suficie to też nasza inwencja. Wszystko... dobór farb. Tak to sobie wymyśliliśmy.

Wyrażanie zachwytów przerywa odgłos kroków na schodach. To mąż tej pani, idą na zakupy. Spędzam tu sama jeszcze kilkanaście dobrych minut. Pozostaje jeszcze tylko pogłaskać kafle (zdarza mi się, ale rzadko to dokumentuję) i wyjść z tego zadbanego ogródka. 

Bo to gród, tylko kwiaty mają namalowane. 










Epilog

Tymczasem w klatce schodowej przy Kilińskiego pojawia się telewizja regionalna i powstaje materiał o metamorfozie kafli. A przy równoległej Nowowiejskiej odkłada się coraz większa szara warstwa na kobaltowych kaflach

Nieopodal znajduje się prawdziwy Ołbiński Ogród Otwarty. Dostępny dla wszystkich Wrocławian ogródek działkowy, gdzie odbywają się wykłady i seanse filmów (obecnie w znacznej części zawieszone z wiadomych względów, mamy 2020 rok).

Wrocław | Walecznych  ↜ warto zajrzeć
Pochodzenie wzoru: Miśnia

0 komentarze:

Publikowanie komentarza