kafel #71 | Marzenie


Trochę ostatnio mało było o Ołbinie, więc się poprawiam. 

Marzy mi się, żeby w przewodniku po Wrocławiu pod pisanym tłustym drukiem hasłem OŁBIN, obok tekstu o walorach spaceru do Parku Tołpy była notka o wrocławskich kaflach. Że to takie lokalne skarby. Mówi się, że marzeń nie powinno się wypowiadać na głos, ale po pierwsze niedługo mam urodziny, a po drugie może nikt z piszących po prostu jeszcze na to nie wpadł, a mam okazję go zainspirować. Nigdy nie wiadomo.

Kiedyś mi się nawet nie śniło sprecyzować to marzenie tak odważnie. Jeszcze kilka lat temu niewiele osób potrafiło w ogóle wskazać gdzie we Wrocławiu jest Ołbin. Wtedy Z nostalgią opisywałam kafle z pawiem. A dzisiaj mamy na Ołbin modę. W dosyć wąskiej grupie ludzi, ale za to jakiej. Jest Żółty Parasol, jest Sąsiadujemy, angielski dla seniorów, brandowane poduszki do przesiadywania w oknie, kiszenie kimchi, nasiona ziół do balkonowych wysiewów, zin Ołbin, rewitalizacje, a nawet więcej zieleni na Daszyńskiego. Jak sobie to wszystko wyliczam, to nabieram pewności, żeby powtarzać moje marzenie o notce w przewodniku.

No i dzieją się cuda. Zdarzają się naprawdę i to w dziedzinie kafli. Piękny przykład dostarczyła właśnie Pracownia Konserwacji Zabytków - Piotr Pelc pokazując metamorfozę ściany na której pod brunatną warstwą farby olejnej kryły się błękitnogranatowe kafle ze złotawym dekorem. Po entuzjazmie, jaki wywołał post ze zdjęciami przed i po wnioskuję, że szeregi sympatyków przywracania blasku klatkom schodowym się wzmocniły. To buduje i wzmacnia również moje marzenie.

A że Piotr Pelc z ekipą przedarli się przez cztery warstwy olejnej, jedynego słusznego PRL-owskiego środka do konserwacji ścian, żeby odsłonić kafle, na pewno wybiorę się tam uwiecznić efekty. Znam tę kamienicę i cieszę się, że coś dobrego tam się dzieje.


Metamorfoza kafli przy Kilińskiego. Zdjęcie: Pracownia Konserwacji Zabytków - Piotr Pelc


Ostatnio staram się robić zdjęcia z zewnątrz i robić relacje na Instagrama relacje z takiego chodzenia po dzielni. Do środka na razie nie zaglądam, jeszcze trochę wytrzymam. Ale mam dysk, gdzie  regularnie chomikuję foldery na spokojniejsze czasy, których prawie nigdy nie ma. A tu proszę, właśnie nadeszły, więc serdecznie zapraszam, zobaczcie rzadko występujący wzór tych bardzo dobrze zachowanych stuletnich kafli. 







Wrocław | Walecznych  warto zajrzeć

0 komentarze:

Publikowanie komentarza