Kafel 81 | Sztuczki


Gdybym miała psi węch z pewnością znalazłabym to miejsce wcześniej. Niestety w kwestii odkrywania detali mogę polegać praktycznie wyłącznie na zmyśle wzroku. A w tym przypadku wszystkie inne poszukiwawcze sztuczki na niewiele się zdały.  


Nawet nie wiem jak wiele razy kropka mojej lokalizacji niemal pokrywała się z tym miejscem, a ja przechodziłam dalej. Krążyłam wokół, eksplorowałam, ale nie miałam pojęcia, że coś tak wyjątkowego mijam praktycznie o włos. 


Aż w pewien sierpniowy dzień, rozgrzany prawie do czerwoności Wrocław uchylił przede mną rąbka tajemnicy. Nagle wyrosła przede mną kamienica. Niby coś zapowiadało jej istnienie, ale poszlaka była za słaba. Budowla sprawiała wrażenie trochę wklejonej w nie tą przestrzeń. Z zagadkowo niedokończonym skrzydłem. 


O jak ja chciałam wejść do środka, to nawet nie wiecie! W głowie podczas sekundy powstało kilka scenariuszy na zdobycie (pokojowym) szturmem tej twierdzy. I kiedy już myślałam, że będę musiała wykorzystać wszystkie moje sztuczki, żeby dostać się do tej kamienicy... Podeszłam. Popchnęłam drzwi. Weszłam. Tyle.


No nie do końca tyle, bo złapałam się za skronie, otworzyłam szeroko oczy i jeszcze szerzej usta ze zdumienia oraz westchnęłam "wow, o wow!". Moje słowa, a raczej dźwięki wydane znowu prawie po psiemu (marna rekompensata wspomnianych już niedostatków sensorycznych) odbiły się cichym echem po wnętrzu w znacznym stopniu wyłożonym ceramiką. Ale jaką! Trafiłam na tak rzadko spotykany wzór!











Powstał w fabryce NSTG w Grohn. We wrocławskich kamienicach dominuje Miśnia. 

Wrocław | Przedmieście Świdnickie 

0 comments:

Prześlij komentarz