kafel #55



Może przyjdziesz tu na najlepszego pad thaia w mieście, włoską pizzę nad którą nie kończą się 'ochy' i 'achy' albo usiądziesz napić się czegoś mniej lub bardziej wytwornego w dziedzińcu Synagogi pod Białym Bocianem. Może będziesz tu po kinie, przed jogą czy posiedzieć ze znajomymi i odetchnąć na bulwarze. To bez znaczenia. I tak pewnie tutaj trafisz.

Tu czuje się lekkość. Bliskość z samym sobą. Jakby otaczała cię mgła, a jednocześnie było więcej powietrza niż w gdziekolwiek we Wrocławiu. Zwłaszcza, gdy letni wiatr delikatnie unosi twoje włosy. Pewnie dociera tu aż z Tel Awiwu.

Daj się dziś urzec Dzielnicy Czterech Świątyń. Może następnym razem przyjdziesz tu dla tego kafla. 









Chcesz wiedzieć więcej o kaflach i innych detalach architektonicznych? Zapraszam na  #detalfest do Łodzi! W niedzielę, 8 października opowiem o old kafel story Widzimy się :)


Zajrzyj na stronę wydarzenia: https://www.facebook.com/events/1204116323048932/.



Wrocław | Włodkowica


0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

I miejsce w kategorii Dolny Śląsk

o autorze

Zdarza się, że zatrzymuję wzrok tam, gdzie inni wolą nie patrzeć. Wyszukuję stare kafle, zgaduję po architekturze, w której kamienicy są i jak wyglądają. Tutaj notuję historie ich odkrywania.